Matczyny brak wyobraźni
Napisane w Sytuacje, wtorek, 4 grudnia 2007 Komentarze (1) »
Wracając do stacji przyjęliśmy kolejne wezwanie. “Jednoroczne dziecko, nieprzytomne, drgawki.” Włączyliśmy sygnały i pędziliśmy najszybciej jak się da, bo do przejechania był spory kawałek drogi.
Na miejscu zdarzenia zastaliśmy zdenerwowaną, zapłakaną mamę noszącą na rękach po pokoju malutką dziewczynkę.