Więcej szczęścia niż rozumu
Napisane w Sytuacje, poniedziałek, 3 grudnia 2007 Komentarze (0) »
Późna godzina, wydawało się, że w taki niedzielny wieczór nic poważnego się nie wydarzy. To tylko złudzenie.
Wezwanie na obrzeża miasta - wypadek drogowy, dachował samochód. Po niespełna minucie siedzieliśmy już w karetce i pędziliśmy na miejsce wezwania. Dotarliśmy tam jako pierwsi - przed strażą pożarną i policją. Naszym oczom ukazał się mały terenowy samochód znajdujący [...]